dzięki Nataliczka moja dziewczyna ma za sobą niestety łyżeczkowanie, bo jak powiedział lekarz "płód sie za szybko rozwijał i prawdopodobnie była to wada rozwojowa", przed łyżeczkowaniem sie źle czuła i mieliśmy troche "postu" i teraz już wracamy do siebie i hormony dają sie we znaki ale baliśmy się czy to bezpieczne Kodeks pracy, Art. 180 § 5: “W razie urodzenia martwego dziecka lub zgonu dziecka w okresie pierwszych 8 tygodni życia, urlop macierzyński po porodzie przysługuje w wymiarze 8 tygodni. (…) ” Po poronieniu także jest możliwość uzyskania Karty Martwego Urodzenia. Nie ma w Polsce obowiązku ronienia w szpitalu czy pod ścisłą Łyżeczkowanie jamy macicy - charakterystyka zabiegu. Łyżeczkowanie jamy macicy to zabieg polegający na . 10 zaskakujących sposobów, żeby zajść w ciążę. Czy ciąża bez stosunku jest możliwa? Większość pow. Łyżeczkowanie - przebieg, poronienie, polipy macicy, menopauza, powikłania. Macica to element żeńskiego układu 82 poziom zaufania. Witam, po zabiegu łyżeczkowania jamy macicy należy wstrzymać się od stosunków seksualnych przez kilka tygodni – przede wszystkim muszą najpierw ustąpić dolegliwości bólowe oraz krwawienie, plamienie i upławy. Nie ma jednak sztywno wyznaczonych ram czasowych, dużo zależy od organizmu pacjentki. Cześć dziewczyny. Jestem bardzo ciekawa waszej opinii. Jestem świeżo po drugim poronieniu. Pierwsza ciąża bezproblemowa. Dwie kolejne niestety poronienie. Pierwsze w 12 tc, drugie w 7 tc. Mój lekarz nie zlecił mi żadnych badań, a na moje pytanie czy powinnam je zrobić powiedział, że w jego ocenie nie ma sensu. Badanie materiału z poronienia. Jeśli przebyłaś poronienie i chcesz sprawdzić, czy doszło do niego z powodu zaburzeń genetycznych i/lub ustalić płeć swojego dziecka, wykonaj test DNA w tym kierunku. Na podstawie wyniku testu możliwe jest m.in. ustalenie ryzyka powtórzenia się danej nieprawidłowości w kolejnej ciąży, określenie Planowanie ciąży a palenie. Lek. Monika Bator-Gregorczyk. Płyn w macicy po zabiegu może być widoczny.Rozpoczęcie współżycia proponowalabym po zakończeniu miesiączki. redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie. Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników. Poniżej znajdziesz do nich 7M9JyXq. Mam 61 lat i od 3 lat , co roku, po badaniu ginekologicznym /USG/ stwierdzony mam przerost błony. Jaka grubość jest niebezpieczna? Za każdym razem jest ona usuwana i poddawana badaniu histopatologicznemu. Wyniki są dobre. Grubość błony od 8 -9,5 mm. Czy konieczne jest usuwanie co roku? Czy można leczyć przerost błony w inny sposób? Jeśli w wynikach badań histopatologicznych nie było zmian wymagających leczenia i pani nie ma nieprawidłowych krwawień, to samo stwierdzenie poszerzonego endometrium w badaniu USG nie jest ani wskazaniem do zabiegu łyżeczkowania macicy ani do leczenia, ale ja nie jestem pani lekarzem prowadzącym. Czytaj też: Przyczyny nieprawidłowych krwawień Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Postów: 36 14 Witam, w tym tygodniu mam przejść zabieg łyżeczkowania macicy, ponieważ stwierdzono u mnie pusty pęcherzyk ciążowy. Wg OM jestem już w 10tyg3dz ciąży i nadal nie nastąpiło samoistne poronienie. Ginekolog powiedziała, że lepsze dla moich przyszłych ciąż będzie samoistne poronienie. Po tych słowach naczytałam się w internecie różnych artykułów i znalazłam opinie, że zabieg łyżeczkowania może mieć tragiczne skutki, np. niewydolność szyjki macicy i może stanowić zagrożenie dla przyszłych ciąż. Mam 22 lata, to były moje pierwsze starania o dzidzie i chciałabym jeszcze być mamą i bardzo się boję. Czy te z Was, które przeszły ten zabieg, mogą się wypowiedzieć jak to rzeczywiście jest z tym zagrożeniem? Dlaczego lekarze tak straszą? Postów: 36 14 Nie wiem, co mam robić. Płaczę od kilku dni, jutro mam już 5 usg i jak do czwartku sama nie poronię to idę na zabieg. Wiem, że trzeba lekarzowi zaufać, ale nie chce żeby któryś z nich pozbawił mnie szansy na bycie mamą w przyszłości No ja szczerze mówiąc zabiegu nie miałam bo lekarze odradzali mi go. Wg OM byłam w 12 tc, też miałam pusty pęcherzyk i dostałam tabletki poronne cycotec i poroniłam. Prawda jest taka, że wymęczyłam się strasznie ale podobno tak lepiej... Może podpytaj o taką możliwość? Leżałam z dziewczynami po łyżeczkowaniu i nie miały większych problemów z zajściem później w ciąże. Jedna leżała bo dużo wymiotowała, a drugiej stawiała jej się macica w 14 tc, ale że to nie od zabiegu. Myślę, że ten zabieg nie jest taki bardzo zły. Wiadomo, jest to ingerencja mechaniczna w ciało i może to nieść swoje konsekwencje tak jak z każdym innym zabiegiem ALE wcale nie musi. Tyle kobiet jest łyżeczkowanych i później zachodzą w ciąze i rodzą dzieci, więc moim zdaniem jak jest konieczność to trzeba się poddac zabiegowi, chociaż ja na Twoim miejscu podpytała się o te tabletki. Ja też mam 23 lata i sama dałam rade poronić więc myślę, że i Tobie by się udało. Nie jest to duża ciąża, tylko tyle, że trzeba się pomęczyć a może się uda. Przytulam. Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2014, 13:41 Postów: 36 14 Podobno mam mieć najpierw podane tabletki dopochwowe na poronienie, ale moja ginekolog od razu stwierdziła, że na usg widać, że "wszystko się mocno mnie trzyma" i może być ciężko z samoistnym poronieniem. Aha. Ja w ciąży brałam Luteine i przez to chodziłam z pustym pęcherzykiem prawie 3 tygodnie (wg USG ciąza była w 9tc). Lekarz określił to jako brak działań wstecznych czy jakoś tak i dlatego organizm nie chciał "zadziałać". Ale skoro najpierw spróbują z tabletkami to dobrze może pójdzie samo a jak nie to nie ma się co bać zabiegu. Mniej bólu, widoków w toalecie i w ogóle. Tyle kobiet jest łyżeczkowanych i potem bez problemu zachodzą w ciąże. A lepsze to niż jakaś ostra infekcja co może spowodować gorsze konsekwencje. Trzeba być mimo wszystko dobrej myśli. Trzymam kciuki. Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 września 2014, 20:05 Postów: 36 14 Dziękuję Ci za odpowiedź. Odetchnę z ulgą jak będę miała to już za sobą.. Będzie Dobrze :* Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 września 2014, 20:43 Postów: 1379 610 Kochana, ja miałam łyżeczkowanie. Najpierw podali mi 2 tabletki (w odstępie kilku godzin). Jeden z dzieciaczków był faktycznie słaby, gdyż zaraz po drugiej tabletce "wypadł". Później lekarska sprawdziła rozwarcie szyjki i miałam zabieg. Trwał niecałe 10 minut. Miałam go robionego o godz. 23. Na następny dzień rano jedynie plamiłam. Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2014, 09:21 Mój mały chłopczyk ❤ DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc. biochemiczna pusty pęcherzyk Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia Postów: 1242 2269 Patrycja trzymam mocno kciuki za Ciebie. Ja miałam zabieg w 10tc, nie dostałam wcześniej żadnych tabletek - szkoda, że o tym nie wiedziałam wcześniej. Generalnie lekarka po zabiegu też powiedziała, że zarodek bardzo mocno się trzymał i raczej ciężko byłoby z samoistnym poronieniem. Ja również chodziłam prawie 2 tygodnie z obumarłą ciążą. Wszystko będzie dobrze, nie bój się Przytulam mocno! Maluszek lubi tę wiadomość Zawsze będziemy Cię kochać Aniołku [*] 10tc Postów: 1457 994 Ja tez kochana mialam zabieg... dostalam dwie globulki na rozluznienie szyjki macicy a po ok 3 h poszlam na zabieg .... podczas zabiegu spalam bo jest znieczulenie ogolne wiec nic nie czulam po wszystkim troche krwawilam przez pare godzin a pozniej juz tylko plamilam .moj lekarz mowi ze zabieg mialam "ladnie" zrobiony bo wsrodku wszystko ladnie wyglada Z Miłości Stworzeni ♡Kacper♡ Naszą Miłością Jest ♡ ♡Naszą Miłością Pozostaną♡ [*]Michałek[*] Bratanica Postów: 1457 994 A chodIlam ponad 3 tyg zobumarla ciaza Z Miłości Stworzeni ♡Kacper♡ Naszą Miłością Jest ♡ ♡Naszą Miłością Pozostaną♡ [*]Michałek[*] Bratanica Postów: 36 14 Moje drogie, dzisiaj byłam na kolejnym usg. Diagnoza się potwierdziła. Jutro mam się stawić na zabieg. Nic tylko zaufać lekarzom... Postów: 1829 1230 kochana spokojnie, owszem takie rzeczy jak czytałaś się zdarzają. Ale spójrz ile jest tu nas po łyżeczkowaniu i u każdej jest wszystko w porządku Internet to zły doradca A zabieg w znieczuleniu ogólnym więc nic nie będziesz pamiętać, będzie dobrze Przytulam :* Synuś Olek (*) (15tc) Aniołki (5tc) | 10,2014 (7tc) Patrycjo będzie dobrze. Ja też przeszłam zabieg łyżeczkowania w 11tc bo sama z siebie nie poroniłam. U mnie wszystko trwało dość długo. Rano w piątek dostałam tabletkę wywołującą poronienie. Krwawić bardzo delikatnie zaczełam dopiero pod wieczór. Do rana nic się nie zmieniło. Ordynator, który badał mnie na drugi dzień powiedział że już po wszystkim i kazał wyłyżeczkować. Po tym macica musi dojść do siebie przed kolejną ciążą. Standardowo mówią żeby poczekać 6mcy. Czarnaa94 wrote: A zabieg w znieczuleniu ogólnym więc nic nie będziesz pamiętać, będzie dobrze Przytulam :* Niestety nie wszędzie łyżeczkowanie robią przy znieczuleniu ogólnym. U mnie niestety tak nie było. Ale dostałam silne środki dzięki którym nic nie czułam. A nawet nie kontaktowałam Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2014, 11:39 Postów: 1457 994 patrycjaa nie bój sie bedzie dobrze przytulam cie mocno kochana Z Miłości Stworzeni ♡Kacper♡ Naszą Miłością Jest ♡ ♡Naszą Miłością Pozostaną♡ [*]Michałek[*] Bratanica Witaj, ja przeżyłam 3 zabiegi łyżeczkowania- wszystkie były konieczne i fizycznie bezbolesne. Przy ostatnim poronieniu dostałam właśnie tabletki z nadzieją, że oczyszczę się sama dostałam 4 razy po 2 tabletki cytotec... Nie zadziałały, spowodowały jedynie rozwarcie szyjki co umożliwiło wykonanie zabiegu bez siłowego hegarowania szyjki macicy. Co moge Ci poradzić nauczona swoimi doświadczeniami? Poproś koniecznie o kontrolne usg po zabiegu, u mnie okazała się po tym poronieniu, że zabieg został wykonany niekompletnie- został praktycznie cały płód. Nie piszę tego, żeby Ciebie straszyć, chcę jedynie ostrzec, ale też uczulić że nie musi tak być, wszystko zależy od lekarza. Ale jeśli będziesz mieć taką możliwość poproś o to usg...Ja miałam 2 zabiegi w odstępie 2 tygodni, bo własnie trzeba było "poprawiać". Komplikacje zadarzają sie rzadko więc nie myśl na zapas i koniecznie daj znać jak już bedziesz po zabiegu. Postów: 36 14 Dziękuję Wam za odpowiedzi o za słowa wsparcia dam znać na pewno Postów: 36 14 A wiec jestem już w domu po zabiegu. Wczoraj ok 12 dostałam 2 tabletki dopochwowe cytotec. ok 14 dostałam przerazających bóli, które trwały około 3-4 godzin. Ból kręgosłupa, brzucha, okropne skurcze, mdlałam i modliłam się, żeby to się już skończyło. Ale wiedziałam, że to będzie lepsze dla moich przyszłych ciąż niż od razu dać się wziać na łyżeczkowanie. To mi pomogło przeżyć te okropne cierpienie. Zabieg miałam o 22, znieczulenie ogólne, o 22:20 obudziłam się na swojej sali po wszystkim. jednak wspomnienia ze szpitala mm okropne. Na oddziale trafił mi się straszny lekarz. Już od razu o 12 chciał mnie wziąć na zabieg, na co ja stanowczo zaprotestowałam. Powiedziałam, że chcę najpierw tabletki, bo moja lekarz prowadząca tłumaczyła, że to będzie dla mnie lepsze, nawet jeżeli nie poronie to macica się sama rozpulchni i nie trzeba będzie aż tak ingerować narzędziami podczas zabiegu. Ten się oczywiście obruszył i za kilka minut przyszedł ponownie i wręcz rzucił mi na szafkę zgodę na użycie cytotec'u do podpisania. Następnie przyszedł z połozną, założył globulki i nie zaglądał do mnie aż do 18. Jak przyszedł to tylko zapytał, czy coś ze mnie "wyleciało". Powiedziałam, że nie. No to poinformował mnie, że zapewne za kilka godzin będę miała robiony zabieg, ale to już nie on będzie go wykonywał. Pomyślałam "całe szczęście". Zwierzyłam mu się, że strasznie się stresuję tym zabiegiem, że to mój pierwszy zabieg w życiu, że nigdy nie miałam narkozy, że psychicznie źle znoszę to, że straciłam tę ciąże. Zapytałam, czy przed zabiegiem będę mogła dostać coś na uspokojenie. Domyślałam się, jaka będzie odpowiedź, ale nie spodziewałam się jej dalszego ciągu. Lekarz oczywiście odmówił podania mi czegokolwiek i stwierdził przy tym, cytuję, "kobiety tracą większe ciąże, przeżywają większę tragedie, i co one mają powiedzieć? a pani stresuje się prościutkim zabiegiem, gdzie będą usuwać pani 1cm pęcherzyk". Po tych słowach zwątpiłam w ludzkość. Nie cytuję już słów, których mój narzeczony użył w rozmowie z tym ćwokiem, jak się dowiedział o tym, jak on mnie potraktował. Postów: 970 771 IVF MAJ 2016 beta - 175,5, - serduszko puka ;( żegnaj synku krio 9dpt beta - 208, Bruno krio 9dpt beta 154,3, kolejny syn Aleks Łyżeczkowanie po poronieniu polega na usunięciu pozostałości z macicy – zwykle w znieczuleniu. Zabieg jest szybki, najczęściej nie wywołuje żadnych komplikacji i nie wymaga pozostania w szpitalu. Jego przeprowadzenie minimalizuje ryzyko wdania się zakażenia czy wykrwawienia. Nie zawsze jednak jest konieczne, np. często nie przeprowadza się go przy poronieniu wczesnym. Łyżeczkowanie macicy – dlaczego często jest wykonywane po poronieniu? Łyżeczkowanie po poronieniu – kiedy się go nie przeprowadza? Łyżeczkowanie macicy – na czym polega? Łyżeczkowanie macicy po poronieniu – co po zabiegu? Łyżeczkowanie macicy – dlaczego często jest wykonywane po poronieniu? Dzieje się tak, ponieważ w macicy znajdują się zwykle pozostałości zarodka i łożyska – najczęściej wtedy, kiedy do poronienia dochodzi po 8. tygodniu ciąży. Ich samoistne wydalenie może być albo niemożliwe albo mogłoby zająć kilka tygodni – w tym czasie kobieta straciłaby zbyt dużo krwi. Istnieje również ryzyko innych komplikacji, pojawienia się zakażenia. Łyżeczkowanie macicy wykonuje się zwykle w sytuacjach, kiedy: organizm po poronieniu w tygodniu ciąży sam się nie oczyścił, pojawia się zaśniad groniasty, do poronienia doszło po 12. tygodniu ciąży. Łyżeczkowanie po poronieniu – kiedy się go nie przeprowadza? Nie po każdym poronieniu łyżeczkowanie jest konieczne – potrzeba przeprowadzenia zabiegu zależy od rodzaju poronienia i momentu, w którym do niego doszło. Może się bowiem okazać, że organizm oczyści się sam – najczęściej ma to miejsce przy poronieniu w pierwszych tygodniach ciąży (do 8. tygodnia). Jeśli do poronienia dochodzi na wczesnym etapie, czasami kobieta nie zdaje sobie z niego sprawy, a krwawienie związane z wydaleniem zarodka przyjmuje jako miesiączkowe. Łyżeczkowanie nie jest zabiegiem bolesnym, ponieważ przeprowadza się go w znieczuleniu – miejscowym lub ogólnym. Sam zabieg trwa tylko 10-15 minut i polega na wprowadzeniu do macicy przyrządu, który jest podobny do łyżeczki albo specjalnego narzędzia elektrycznego. Do łyżeczkowania nie trzeba się przygotowywać, kobieta powinna być jedynie na czczo. Lekarz w trakcie zabiegu usuwa pozostałe w macicy tkanki, często pobierając również fragment do badania. Taki materiał pacjentka może wypożyczyć ze szpitala i zlecić w laboratorium genetycznym badanie genetycznych przyczyn poronienia. Dzięki temu ma jedyną szansę poznania prawdziwej przyczyny swojej straty, ponieważ ok. 70% wszystkich poronień jest spowodowanych wadami genetycznymi zarodka. Jak zabezpieczyć materiał poronny do badań genetycznych? BEZPŁATNA INSTRUKCJA [PDF] Łyżeczkowanie macicy po poronieniu – co po zabiegu? Po zabiegu najczęściej można wyjść do domu już tego samego dnia – tylko w nielicznych przypadkach zalecane jest pozostanie w szpitalu. Zwykle kobieta otrzymuje L4 na kilka dni, ponieważ po łyżeczkowaniu nie powinna się przemęczać, a odpoczywać. Po zabiegu pojawia się również lekkie krwawienie, w czasie którego najlepiej używać podpasek, nie tamponów. Utrzymuje się ono od kilku dni do dwóch tygodni i nie jest powodem do obaw. Po łyżeczkowaniu niezwykle ważne jest również wsparcie osób bliskich – najlepiej, gdy kobieta przychodzi na zabieg z partnerem, mamą, siostrą, przyjaciółką czy inną bliską osobą. Zobacz też: Jakie badania po poronieniach warto wykonać Kiedy starać się o ciążę po poronieniu Prawa rodziców po poronieniu Poronienie, to termin, którym określa się ukończenie ciąży przed 22. tygodniem. Jest ono skutkiem wydalenia obumarłego jaja płodowego. Najczęstszym rodzajem poronienia jest poronienie samoistne, choć występuje także poronienie sztuczne. Dla rodziców, którzy od dłuższego czasu starali się o dziecko, poronienie bywa niezwykle traumatycznym przeżyciem. Ból w takiej sytuacji jest niewyobrażalny. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że w niektórych przypadkach można zapobiec poronieniu. Jest to możliwe, gdy dość wcześnie rozpozna się oznaki zbliżającego się poronienia. Dlatego warto zapoznać się z jego objawami, aby w porę zgłosić się do lekarza. spis treści 1. Poronienie 2. Rodzaje poronienia 3. Przyczyny poronienia 4. Objawy poronienia 5. Zapobieganie i leczenie rozwiń 1. Poronienie Poronienie jest samoistnym zakończeniem ciąży przed upływem 22. tygodnia. Podczas poronienia dochodzi do oddzielenia się jaja płodowego od macicy. Na skutek obumarcia zarodka (embrion w okresie rozwoju od 8. dnia do 8. tygodnia) lub płodu (stadium rozwoju od 9. tygodnia aż do porodu) zostaje on wydalony z macicy. Zobacz film: ""Poroniłam 3 razy". Dlaczego w Polsce to wciąż tabu?" 2. Rodzaje poronienia Chyba największe znaczenie ma rozpoznanie poronienia zagrażającego. To stan, w którym istnieje duże ryzyko utraty ciąży, ale jest jeszcze szansa na jej uratowanie. Kobieta najczęściej zauważa krwawienie z dróg rodnych, które na początku ma raczej formę plamienia. Może też nie mieć żadnych dolegliwości bólowych. Później czasami pojawiają się niewielkie skurcze macicy i bolesność w dolnej części brzucha. Przy zaobserwowaniu powyższych objawów należy bezzwłocznie udać się do lekarza, który po zbadaniu pacjentki ustali, co je spowodowało. Jeżeli potwierdzi najgorsze obawy kobiety, postara się znaleźć przyczynę dolegliwości i w miarę możliwości z nią walczyć. Niestety, w większości sytuacji medycyna jest bezsilna. Leczenie polega przede wszystkim na zapewnieniu zrozpaczonej mamie spokoju zarówno fizycznego, jak i psychicznego i podawaniu środków przeciwbólowych. Obowiązkowo musi leżeć w łóżku. Dzięki takiemu postępowaniu objawy czasem ustępują. Jeżeli natomiast ból i krwawienie się nasilają, utracie dziecka raczej nie da się już zapobiec. Poronienie w toku oznacza, że nie można go powstrzymać. Zarodek lub płód są martwe, a dolegliwości odczuwane przez kobietę świadczą, że proces usuwania ich z jamy macicy już się rozpoczął. Objawia się to dużym krwawieniem z dróg rodnych i silnym bólem w dolnej części brzucha, czasem promieniującym do okolicy krzyża. W takiej sytuacji należy wyłyżeczkować jamę macicy. Zabieg jest przeprowadzany w znieczuleniu ogólnym i polega na oczyszczeniu macicy z pozostałych tkanek obumarłego jaja płodowego. Chroni to kobietę przed poważnymi powikłaniami, takimi jak krwawienia czy zakażenia. Poronienie zatrzymane to bardzo trudna sytuacja, w której po stwierdzeniu śmierci płodu nadal znajduje się on w macicy. Jeżeli organizm kobiety nie radzi sobie z usunięciem go, po 2 miesiącach trzeba wdrożyć leczenie. Polega ono na podaniu środków wywołujących skurcze macicy. Następnie należy oczyścić jej jamę z pozostałych martwych tkanek (łyżeczkowanie). Można próbować zabezpieczyć się przed utratą upragnionego dziecka. Niezwykle ważną rolę odgrywa odpowiednie zaplanowanie ciąży. Zanim zdecydujemy się na poczęcie potomka, należy jak najlepiej przygotować organizm na 9-miesięczny wysiłek. Przede wszystkim trzeba wykonać podstawowe badania. Wiele nieprawidłowości mogących doprowadzić do poronienia można w łatwy sposób skorygować. Należy też wykonać wszystkie niezbędnie szczepienia. W przypadku powtarzających się poronień powinno się ustalić ich przyczynę. Konieczne jest wykonanie specjalistycznych badań i niekiedy skorzystanie z poradni genetycznej. Lekarze na pewno dołożą wszelkich starań, aby umożliwić przyszłym rodzicom posiadanie zdrowego dziecka. 3. Przyczyny poronienia Przyczyny poronienia bywają bardzo różne. Jak pokazują statystyki, z problemem poronienia boryka się mnóstwo kobiet. W wielu przypadkach do poronienia dochodzi jeszcze zanim kobieta zorientuje się, że będzie mamą. Wskutek poronienia z organizmu usuwany jest embrion, który nie miał szans przeżycia i dalszego rozwoju. Ponad 10% zdiagnozowanych ciąż kończy się poronieniem w czasie pierwszego trymestru. W około 50% przypadkach zapłodnione jajeczko obumiera jeszcze przed opóźnieniem menstruacji. Większość poronień ma miejsce na początku ciąży, przed 10 tygodniem. Ryzyko poronienia jest dwukrotnie wyższe u kobiet w wieku 40 lat niż u dwudziestolatek. Strata maleńkiego dziecka bardzo często prowadzi do depresji. Trzeba wtedy skorzystać z rady psychologa. Kobiety po takim przeżyciu chcą zazwyczaj jak najszybciej zajść w kolejną ciążę, by zapełnić pustkę. Nie jest to jednak wskazane. Dobrze jest poczekać trzy-sześć miesięcy, aby błona śluzowa macicy mogła się zregenerować, by wróciły również funkcje jajników. Jeśli u pacjentki doszło do poronienia, należy zwrócić uwagę na to, czy poronienie miało charakter sporadyczny czy nawykowy. O poronieniu sporadycznym tzw. samoistnym mówi się, gdy wystąpiło ono po raz pierwszy (w pierwszej lub kolejnej ciąży). Poronienie nawykowe, nazywane również nawracającym to z kolei rodzaj powtarzającego się poronienia samoistnego. Mówimy o nim, gdy pacjentka straciła trzy, kolejno następujące po sobie ciąże. Przyczyny poronienia mogą być bardzo różne. Może do niego dojść wskutek: wady genetycznej dziecka – z tego powodu ginie ponad połowa poczętych dzieci. Zaburzenia genetyczne wiążą się z nieprawidłową budową i liczbą występujących chromosomów. U każdego człowieka występuje ich czterdzieści sześć (dwadzieścia trzy pary). Połowa chromosomów dziedziczona jest od matki, a druga ich część od ojca. Większość poronienień spowodowana jest trisomią (obecnością dodatkowego chromosomu. Wówczas występuje ich czterdzieści siedem. Wada genetyczna może pojawić się już w trakcie zapłodnienia lub niedługo później. Zaburzenie genetyczne może pojawić się na skutek działania szkodliwych czynników. wieku matki - kobiety powyżej trzydziestego piątego roku życia znajdują się w grupie ryzyka poronień. W ich przypadku donoszenie ciąży bywa dużo trudniejsze, niż w przypadku kobiet np. dwudziestoletnich. Podobna sytuacja dotyczy czterdziestolatek. Po ukończeniu czterdziestego roku życia, kobiety często miewają problem z poronieniem. Przyczyną jest najprawdopodobniej gorsza jakość komórek jajowych – wraz z wiekiem pojawiają się w nich coraz liczniejsze mutacje genetyczne. stosowania przez matkę środków farmaceutycznych, środków chemicznych; nadużywania alkoholu lub narkotyków; nieprawidłowego zagnieżdżenia się jaja płodowego w macicy – kobiety często nie wiedzą, że ich macica jest wadliwie zbudowana. Ten ważny narząd może także ulec uszkodzeniom w wyniku przeprowadzonych operacji, po porodzie, a nawet na skutek stanów zapalnych. mięśniaków i polipów macicy - zarówno guzy jajników, jak i mięśniaki macicy powodują, że przestrzeń w obrębie macicy ulega zmniejszeniu. Sytuacja ta może prowadzić do poronienia. zrostów wewnątrz macicy - zrosty w obrębie macicy pojawiają się wskutek przeprowadzonych zabiegów. Mogą być one skutkiem łyżeczkowania lub cesarskiego cięcia. Zrost wewnątrz macicy jest nieprawidłym połączeniem tkanki łącznej powstającym w wyniku gojenia. Zrosty w obrębie macicy uniemożliwiają prawidłowy rozwój embrionu. niewydolności szyjki macicy – za wcześnie się rozwiera i skraca, przyczyną są zwykle wcześniej przeprowadzone zabiegi na szyjce macicy, jak chociażby konizacja. Warto również pamiętać, że każdy poród może uszkodzić szyjkę. Dlatego ryzyko zwiększa się z każdym następnym dzieckiem; niewydolności ciałka żółtego – zwłaszcza w pierwszych tygodniach, znaczenie ciałka żółtego spada w siódmym tygodniu, kiedy główną rolę w podtrzymywaniu życia dziecka zaczyna pełnić łożysko; nieprawidłowości tarczycy – jeśli hormony tarczycy nie pracują prawidłowo, może dojść do poronienia. Poziom hormonów płciowych odgrywa niezwykle ważną rolę nie tylko w zapłodnieniu, ale również w utrzymaniu ciąży. Bardzo ważnym hormonem jest progesteron. Progesteron to kobiecy hormon płciowy, który pełni szereg istotnych funkcji. Wspiera funkcjonowanie układu rozrodczego, reguluje cykl, a także pomaga w utrzymaniu ciąży. To właśnie ten żeński hormon płciowy, o budowie steroidowej odpowiedzialny jest za przygotowanie macicy do zagnieżdżania się embrionu oraz za jego prawidłowe dojrzewanie. Za wytwarzanie progesteronu w trakcie ciąży odpowiada ciałko żółte. Zbyt niski poziom tego hormonu sprawia, że implantacja zarodka w ścianie macicy jest zaburzona lub całkiem niemożliwa. Zarodek nie może rozwijać się w odpowiedni sposób, ponieważ nie ma ku temu warunków. Nieprawidłowości tarczycy mogą doprowadzić do obumarcia zarodka. Zdarzają się sytuacje w których, mimo występowania objawów sugerujących niedobory hormonalne, poziom progesteronu nie jest obniżony. W takiej sytuacji poronienie może być spowodowane nieprawidłową reakcją organizmu na działanie hormonów. Zalecane jest wówczas wykonanie badań określających dane hormony, a także biopsji narządu jakim jest macica. Badania pozwalają ocenić dokładną przyczynę poronienia. infekcji oraz chorób przewlekłych - zarówno jedne, jak i drugie mogą przyczynić się do obumarcia zarodka. W przbiegu infekcji mikroorganizmy mogą uszkodzić sam płód, co skutkuje jego obumarciem i wydaleniem z macicy. Szczególnie niebezpieczne mogą być choroby takie jak różyczka, odra, opryszczka, cytomegalia, świnka czy toksoplazmoza. Wielu z tych chorób da się uniknąć, jeśli kobieta jest zaszczepiona. Poronienie może być również spowodowane gorączką, która towarzyszy ciężkiej infekcji. W takiej sytuacji mówi się o poronieniu gorączkowym. W jego przebiegu dochodzi do zwiększenia temperatury ciała ciężarnej, a także skurczów macicy, skutkiem czego jest oddzielenie się jaja płodowego od macicy. Choroby przewlekłe takie jak cukrzyca, wady serca, niedokrwistość, choroba nerek, schorzenie wątroby również wpływają na przebieg ciąży. W wielu przypadkach uniemożliwiają one zajście w ciąże, a gdy już do niej dojdzie, kobieta może mieć problem z utrzymaniem ciąży. Niezwykle ważne jest, by stan kobiety chorej np. na cukrzycę był ustabilizowany w trakcie starań o dziecko. urazu psychicznego - zarówno długotrwałe napięcie nerwowe, jak i wstrząs psychiczn mogą doprowadzić do utraty ciąży. wad genetycznych, których nosicielem jest ojciec lub matka – W wielu przypadkach dana wada genetyczna może się nie ujawniać u rodzica, jest jednak przekazywana następnemu pokoleniu. U osób dotkniętych wadami genetycznymi może dochodzić do tzw. poronień nawracających. Problem z występowaniem poronień nawykowych wymaga wnikliwej diagnostyki. Para starająca się o dziecko poddana zostaje dokładnym badaniom genetycznym (jeśli chwilę wcześniej doszło do poronienia, specjaliści zalecają przeprowadzenie badania utraconego embrionu). Wyniki badań pozwalają określić szansę na na możliwość posiadania zdrowego dziecka. wieku ojca – jeśli ma powyżej 55 lat, dziecko może mieć wadę. Warto w takim przypadku zrobić badania genetyczne; intenstywnego uprawiania sportu; amniopunkcji - ryzyko poronienia w wyniku badania prenatalnego wynosi 0,5 do 1%. problemów z funkcjonowaniem układu odpornościowego - czynniki immunologiczne mogą powodować zarówno poronienia samoistne, jak i nawykowe. Chorobą ściśle związaną z występowaniem poronień nawykowych jest zespół antyfosfolipidowy. W jego przebiegu organizm kobiety wytwarza nieprawidłowe przeciwciała (tzw. przeciwciała antykardiolipinowe i antykoagulant tocznia) atakujące organizm przyszłej matki. Obserwuje się również częste powstawanie zakrzepów w naczyniach krwionośnych oraz obniżone stężenie płytek krwi (trombocytów). Powyższe przeciwciała są odpowiedzialne za trudności w donoszeniu ciąży. W leczeniu stosuje się kwas acetylosalicylowy (aspiryna) i heparynę (zmniejsza krzepliwość krwi). Znacząco zwiększa to szansę chorej kobiety na urodzenie dziecka, ale nie zawsze jest skuteczne. Poronienie może być również spowodowane odmiennością immunologiczną organizmu matki dziecka oraz poczętego dziecka. Prawidłowo podczas ciąży układ odpornościowy matki unieszkodliwia przeciwciała mogące niszczyć komórki płodu. Zdarzają się jednak sytuacje, w których ten mechanizm jest uszkodzony. Wówczas komórki odpornościowe matki atakują embrion (uważają go za „obcą” tkankę), co doprowadza do poronienia. Poronienie może również nastąpić, gdy macica kobiety nie dostosowuje się do rozwoju jaja płodowego i ogranicza mu przestrzeń. W wielu przypadkach poronienie samoistne spowodowane jest czynnikami psychicznymi np. traumami, silnymi urazami, wstrząsami. Poronienie samoistne może być spowodowane nieprawidłowym działaniem układu immunologicznego, chorobami np. cukrzycą, nieprawidłową budową macicy lub nadużywaniem przez matkę papierosów, alkoholu lub narkotyków. Do poronienia samoistnego może dojść w przypadku upośledzenia rozwoju jaja płodowego. Do owych anomalii zaliczymy zaburzenia w ilości chromosomów, a także w ich budowie. Zdarza się, że jajo płodowe jest puste. Czasami zalążki zarodka zanikają bądź też rozwijają się nieprawidłowo. Przyczyny poronienia sztucznego to aborcja lub zakończenie ciąży w celu ratowania życia matki. Ciąża może zostać przerwana wtedy, gdy stanowi zagrożenie dla zdrowia kobiety lub badania prenatalne wykażą upośledzenie płodu oraz kiedy kobieta zaszła w ciążę w wyniku gwałtu. 4. Objawy poronienia Do typowych objawów poronienia zalicza się: krwawienie, skurcze i odpływanie płynu owodniowego. Krwawienie jest zazwyczaj pierwszym objawem znamionującym poronienie. Inne objawy poronienia zdarzające się rzadko, to: podwyższona temperatura, stan zapalny błony śluzowej, zapalenie przydatków, zapalenie otrzewnej, ropne upławy, dreszcze, obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, zaburzenia świadomości, niepokój, sztywnienie karku, bóle brzucha. Poronienie może przebiegać jednoczasowo lub dwuczasowo. Poronienie jednoczasowe występuje w ciągu pierwszych trzech miesięcy ciąży i jest to poronienie zupełne. To znaczy, że całe jajo płodowe wypływa z macicy. Poronienie dwuczasowe ma miejsce między 13. a 22. tygodniem ciąży. Kobieta najpierw odczuwa skurcze. Następnie dochodzi do pęknięcia pęcherzyka owodniowego i wydalenia płodu z łożyskiem. Jest to poronienie niezupełne. Rekomendowane przez naszych ekspertów 5. Zapobieganie i leczenie Zazwyczaj po pierwszym poronieniu lekarz przeprowadza badanie USG i zleca badanie krwi na stężenie hormonów. Większość lekarzy na tym poprzestaje, zalecając zażywanie kwasu foliowego przed następnym poczęciem. Kobietom bardziej przydaje się pomoc psychologa. Bardziej szczegółowe badania przeprowadza się dopiero po trzecim poronieniu. Pacjentka może sama przeprowadzić takie badania, ale niestety, na własny koszt. Warto wykonać np. badanie stężenia progesteronu i prolaktyny, badanie czynności tarczycy (TSH), badania w kierunku zakażeń różyczką, toksoplazmozą, bakterią Chlamydia, ewentualnie badania immunologiczne na obecność przeciwciał antyfosfolipidowych. Wady w budowie macicy można wykryć wykonując zdjęcie rentgenowskie, wprowadzając kontrast domaciczny. Jeżeli natomiast zauważymy niewielkie krwawienie, lekarz zazwyczaj zaleca pozostanie w łóżku dla podtrzymania ciąży. Gdy krwawienie ustępuje, a badanie USG wskazuje, że płód wygląda prawidłowo, ciąża może rozwijać się dalej, aż do terminu porodu. Pozostanie w łóżku tydzień lub dłużej pomaga w utrzymaniu ciąży. Dopóki zagrożenie nie minie, należy powstrzymać się od współżycia płciowego oraz wzmożonej aktywności fizycznej. Jeśli jednak poronienie już się zaczęło, zazwyczaj nie udaje się go zatrzymać. Gdy jest ono niekompletne, pozostałe tkanki płodu muszą być usunięte z macicy. Zazwyczaj wykonuje się wtedy tzw. łyżeczkowanie jamy macicy. Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki. polecamy Witajcie. Dziś zaczynałabym 8tc, jednak w zeszły piątek gin stwierdził, że pęcherzyk mały i pusty, ale damy czas. Od niedzieli zaczęłam krwawic, duphaston, ale wyniki środowej bety, która spadła nie pozostawiły złudzeń. Dziś na USG pęcherzyk była nadal. Mam czekać do nastepnego piątku czy zejdzie samo. Lekarz mi zaaplikował prostaglandyny i powinny dziś być skurcze jednak martwię się, że skoro do tej pory nie zeszło to jednak będzie zabieg... Jak było u was? Zdarzało się oczyszczenie po tygodniu, dwóch?

czy po każdym poronieniu konieczne jest łyżeczkowanie